Titanic.

Jestem kajakiem,
Czerwonym wrakiem,
Przeżywam dramat,
Utknąłem jak palant,
Przy ujściu rzeki,
We mnie człowieki:
Ona przy kości,
On – pozazdrościć,
Jej się przelewa…
Jego już nie ma,
Przykryła go fala,
Gdy ona spała.

Mówiono, nie raz mu:
„Weź worek piasku
Nim słońce wstanie.
Zbudujesz tamę”.

On, zignorował.
Życie zmarnował.

Ona  go twardo,
Szuka pod fałdą…

Jestem kajakiem,
Czerwonym wrakiem.
Kończę mój list.
Czekam na Greenpeace.