Gumoleum.

Kondom – gumki kawałek,

Inaczej prezerwatywa,

To karcer jest dla plemnika,

Gdy do jajowodu zarywa.

Kondom ma różne rozmiary,

I smaków odmienną paletę,

Więc może na takie „owocki”

Wyrwać spragnioną kobietę.

Kondom, jak nazwa wskazuje,

To domek dla Pana Fallusa,

Który w nim pomieszkuje,

Aby się trochę rozruszać.

Czasami kondom ma dość,

Bo ciągłe tarcie to męka,

Wtedy pełen „emocji”,

Nie wytrzymuje i pęka…

Zatem traktujcie kondomy,

Dobrze w stosunku do członka,

Gdyż to niezastąpiony.

Waszych narządów obrońca.

Zawód – Biustonosz

Biustonosz, to takie narzędzie,

Co damskie walory trzyma,

I bierze je zawsze na klatę,

Nawet, gdy cycków tam nie ma.

Biustonosz ma taki drut,

Co wiecznie z niego wyłazi,

Nosząc stanik – naprawdę

Można swe życie narazić.

Biustonosz, jak nazwa wskazuje,

Ubóstwia wszelaki biust,

Żadnym cyckiem nie gardzi,

Taka to praca, no cóż…

 Zapewne, więc każdy mężczyzna,

Chciałby o zawód ten prosić,

Ażeby przez osiem godzin,

Kobiece cycki podnosić.

Witaj szkoło!

Kiedyś młodzież innej maści,

Innej wiary i obycia.

Kiedyś skłonna do pomocy,

Teraz już do mordobicia.

Kiedyś sprawna, chyża, zwinna,

Samowolnie wykształcona,

Teraz bystra nadzwyczajnie,

Z kompozycji wnętrz iPhona.

Kiedyś rok szkolny witała,

Na galowo cała klasa.

Teraz też świętują wszyscy,

W swych mundurkach – na golasa.