Para-solo.

Kolejny raz Cię porzuciłam,

Oczywiście –  nieświadomie.

To się stało już tradycją,

Między Nami koniec.

Wiem, że ciągle się tłumaczę

Z bezustannych rozstań,

Może kiedyś zrób coś dla mnie,

W mojej dłoni zostań.

Albo zrozum, że zwyczajnie

Nie możemy się dogadać,

Wiecznie z wiatrem – nigdy pod,

Pękasz, łamiesz się, rozpadasz.

Ja mam dosyć i Ty również,

Poradzimy sobie z rozłąką,

Jutro sama w deszczu pójdę

Żegnaj moja… parasolko.