Do „Ty”.

Ty – w kurtce dżinsowej,

Ty – w kurtce za ciasnej,

Zakasam rękawy,

Tak jak Ty. Zawsze!

Kołnierz od kurtki,

Tak fajnie Ci stał…

No – nie jednemu,

Tak stawać by chciał.

Mogłam założyć,

Też kurtkę dżinsową,

By razem w gangu

Kurtek być z Tobą.

Jednak mój kołnierz,

Jak Twój nie stoi,

Więc się obawiałam,

Że za to mnie zgnoisz…

Zużyłam krochmalu

Dwa litry i pól,

Kołnierz – ni chuja,

Nie stał jak Twój.

W tej sytuacji,

Jestem bezradna!

A może na kołnierz,

Pomoże viagra…

Twoje Linie Kolejowe

Jest taki pociąg, który SE jeździ,
Lecz wcale się przy tym nie śpieszy:
Tutaj godzinka, a tam półtorej,
Wszystkich to bardzo cieszy.

Wieczne spóźnienie, za co przeprasza,
Pani – nikt nie wie skąd.
Fakt, ona się kaja w kilku językach,
A to nie byle co.

Ów toaleta z petami wkoło,
Piwa butelka w zlewie,
Wszak tu nie fajki i browar udręką,
To stolców paleta problemem.

I tak naprawdę, gdy Pani tam z góry,
Powiada, że czekać Nam dane,
To jednostajnie dodać powinna,
Iż mamy, kurwa, przesrane.