Schyłek roku.

Ludwik – wzięty kobieciarz,
Mistrz podrywu – nie kłamię.
Nie spoczywa na laurach,
Zawsze ma asa w rękawie.

Ludwik ostatnio zabłysnął,
I z tego jest teraz znany,
Prawi niewiastom czułostki,
Że mają „fajne kasztany”.

Jednej wszak nie zachwycił,
Kolory nabrała czerwieni,
Ludwik oberwał z liścia…
Takie uroki jesieni.