Para-solo.

Kolejny raz Cię porzuciłam,

Oczywiście –  nieświadomie.

To się stało już tradycją,

Między Nami koniec.

Wiem, że ciągle się tłumaczę

Z bezustannych rozstań,

Może kiedyś zrób coś dla mnie,

W mojej dłoni zostań.

Albo zrozum, że zwyczajnie

Nie możemy się dogadać,

Wiecznie z wiatrem – nigdy pod,

Pękasz, łamiesz się, rozpadasz.

Ja mam dosyć i Ty również,

Poradzimy sobie z rozłąką,

Jutro sama w deszczu pójdę

Żegnaj moja… parasolko.

Dzida.

Dzida – kryptonim kobiety,

Co rzuca oszczepem w chłopa.

A później struga wariata,

Albo rzeźbi Pinokia.

Dzida miotała kiedyś

Dzidami po tanim winie,

I trafem się dziwnym nadziała

Na gościa, co Feniks ma imię.

Dzida też zna inne Dzidy,

I Dzidy poznaje wciąż nowe.

Niektóre są jak grot kamienny,

Inne aż nader bojowe.

Dzidy lubią lasery,

Laser, to symbol pieniądza.

Takie dzidy z lasera,

Ciosa Kapitan Bomba.

Dzida znana, że tępa.

Lecz jest to rosyjski szpieg.

Nawet nie znasz godziny,

Gdy Dzida Ci z dzidy…jeb.

Ekskramalnie.

Leży kaban,

Przy kabanie.

Cuchną wspólnie,

Na polanie.

Jeden smutny,

Okaz rzadki,

Drugi – model,

Twardy, gładki.

Trzeci – nieco

Zakręcony.

Czwarty – migiem

Wydalony.

Piąty – bobek

Zatwardziały.

Szósty – zakał

Nad zakały…

I rozmyśla,

Kadra wielka,

Jaka była

Nosicielka.

Jakie były jej

Jelita,

Że zmieściła

Się ekipa.

Jakie miała

Wiatry, gazy,

Wypróżniła

Tyle razy…

Każdy chciał być,

Jedynakiem,

A tu kuzyn,

Siostra z bratem…

Tak się życie

Potoczyło,

Rozwolnienie

Ich scaliło.

Bowiem razem,

Wszyscy w kupie.

Być musieli

W czarnej dupie.

Ręczna robota.

Jest takie coś,

Co w rękach kobiety,

Znajduję się rzadko

Lub często. Niestety.

Zależy w sumie,

Czy owa baba,

Do pościskania,

Chętna i rada.

Jeżeli gotowa

Jest i na siłach,

Pod nosem staremu,

Będzie tarmosiła.

W pełnym skupieniu,

Aż dojdzie do sedna.

Czeka na efekt

Nie ona jedna.

Gdy kulminacji,

Nadejdzie moment,

Wtedy ta chwila

Się staje przełomem.

Pełna ekstaza,

Lub zawrót głowy.

Takie to skutki

Ma… test ciążowy.